wtorek, 25 kwietnia 2017

Ratunku ! Gdzie są położne !


Choć nie krzyczałam 'ratunku!' jak w tytule posta, nie oznacza to, że byłam obeznana w sprawach ciążowych nie tylko w Niemczech ale ogólnie. Wręcz przeciwnie. Zresztą fakt jest faktem, że dopóki czegoś się nie doświadczy, to się tym nie interesujesz i tyle. 
Po pierwszej wizycie u ginekologa kolejną miałam wyznaczoną dwa tygodnie później. Co więc robić aby zabić czas ponownego czekania? Zaczęłam szperać - w internecie, gazetach, telewizji. Ku mojemu zdziwieniu 'odkryłam', że muszę wybrać sobie położną. Pierwsze co mi przyszło na myśl to 'po co?'. Położna w Niemczech przygotowuje kobietę ciężarną do, być może, najważniejszego dnia w jej życiu - porodu. 
Czy trzeba koniecznie wybrać sobie położną? Oczywiście, że nie. Natomiast jest ona bardzo pomocna w trakcie ciąży oraz po. Udziela wszelkich niezbędnych informacji np. jak sobie radzić z dolegliwościami ciążowymi, pomoże w wyborze szpitala do porodu a nawet może udzielić przyspieszonego kursu przygotowującego do porodu.
Kiedy najlepiej jest wybrać położną? To zależy już od nas samych. Najlepiej, rzecz jasna, jak najwcześniej. Wszelkie gazety oraz strony internetowe sugerują wybór położnej już w 4 miesiącu ciąży. Wtedy nie będziemy 'skazane' tylko i wyłącznie na lekarza w razie potrzeby. Jak 'urodzą' nam się jakieś pilne pytania bądź wątpliwości, w każdej chwili możemy się z nią skontaktować. 
Gdzie znajdę położną? Są trzy opcje poszukiwania położnych. Pierwszą jest książeczka 'Hebammenliste', którą możemy znaleźć prawie w każdym gabinecie ginekologicznym (tam gdzie ja chodziłam akurat jej nie było). W Berlinie nazywa się ona 'Berliner Hebammenliste'.
Tam znajdziemy spis położnych z każdej dzielnicy Berlina w tym wypadku. CO WAŻNE! Starajcie się wybierać położne jak najbliżej swojego miejsca zamieszkania, aby w razie czego mogły do Was szybko dojechać. Natomiast większość położnych pyta, na początku rozmowy, gdzie mieszkacie. Jeśli któraś uzna, że jest jej niestety zbyt daleko, sama odmówi. Tak było w moim przypadku, kiedy chciałam wybrać położną z dzielnicy Kreuzberg. Odmówiła, kiedy dowiedziała się, że mieszkam na Prenzlauer Berg ☹. Wracając do książeczki. Są tam numery telefonów, czasami maile oraz strony internetowe, dzięki którym możemy się czegoś więcej dowiedzieć przed wyborem. Pod każdym nazwiskiem położnej widnieją też informacje, czym dodatkowo się zajmuje (np. akupunktura, aromaterapia, porody w wodzie itp.) oraz w jakim języku mówi pomijając język niemiecki. Drugą opcją jest wersja elektroniczna tej książeczki. Możecie ją znaleźć tutaj ☛ http://www.berliner-hebammenliste.de/. Trzecią opcją są wszelkie fora internetowe, na których mamusie polecają bądź nie różne położne. W zasadzie praktycznie zawsze są to polskie położne, które też są na wyżej wymienionej liście.
Ja swojej położnej szukałam wszędzie. Chciałam osobę mówiącą albo w języku polskim albo w języku angielskim. Miałam akurat termin porodu na wrzesień 2014, gdzie większość wybranych przeze mnie Pań wybierała się na urlop. I w grę wchodziłoby zastępstwo na ten miesiąc. Nie chciałam już mieszać więc szukałam dalej. Kiedy moje nadzieje opadły, z rozpaczy dzwoniąc do ostatniej położnej, zapytałam czy może kogoś polecić. I tym sposobem znalazłam położną, która przychodzi do nas po dziś dzień ☺. 
Tym razem było troszkę inaczej. Zaczęłam szukać położnej już w 15tygodniu ciąży. Nasza poprzednia położna pnie się w górę kariery zawodowej i tym samym położnictwo już nie będzie obejmowało jej zakresu obowiązków. Tak więc zadzwoniłam do innej, z którą kontaktowałam się poprzednio (3lata temu) i udało się! Pierwsze spotkanie mamy niebawem :)
Jak długo będzie nas odwiedzała położna? W trakcie ciąży mamy prawo do wizyt na tak zwane 'żądanie'. Czyli jeśli jest Wam potrzebna, powinna się z Wami spotkać. Natomiast po ciąży przyjęte jest, iż przez 10 dni po porodzie położna powinna być u Was CODZIENNIE. Do nas rzeczywiście przychodziła codziennie ale tylko  przez pierwszy tydzień. Do 8 tygodni po porodzie, wizyty pokrywa kasa chorych (Wochenbettbetreuung). Ilość wizyt jest uzależniona od naszych potrzeb. Dalsze wizyty, które będzie nam opłacała kasa chorych są możliwe w przypadku, gdy mamy np. problem z karmieniem piersią i chcemy zasięgnąć porady lub też chcemy zmienić dietę dla swojego malucha. O dodatkowe, bezpłatne wizyty położnej, w razie konieczności, może też poprosić nasz lekarz rodzinny lub pediatra.
Jak odbywa się wizyta przed porodem? Ja takich wizyt miałam bardzo mało - chyba 4. Ale to też wina tego, że za szukanie położnej zabrałam się w 6 miesiącu ciąży. Na takich wizytach możecie śmiało pytać o wszystko. Począwszy od zwalczania dolegliwości ciążowych aż do porady przy wyborze szpitala. Nam dodatkowo jeszcze zrobiła szybki kurs przygotowujący do porodu, ze względu na to, że nie zapisałam się do żadnej szkoły rodzenia (jak byłam w 6 miesiącu ciąży, to wybrane przeze mnie szkoły rodzenia o dziwo nie miały już wolnych miejsc; tak więc szukajcie i zapisujcie się jak najwcześniej na wybrany termin!).
Jak odbywa się wizyta po porodzie? Położna sprawdza stan ogólny dziecka jak i matki. 
Jeśli chodzi o niemowlę:
- sprawdza stan pępuszka, czy się dobrze goi
- udziela rad dotyczących pielęgnacji
- sprawdza wagę
- pomaga podczas pierwszej kąpieli
- udziela porad jeśli niemowlę ma bóle brzuszka, kolki, wzdęcia itp.
Jeśli chodzi o mamy:
- udziela ewentualnych porad dotyczących karmienia piersią
- jeśli podczas porodu naturalnego założono nam szwy, również je kontroluje - tak samo jak ranę po cesarskim cięciu
- kontroluje położenie naszej macicy (u mnie odbywało się to za pomocą CUDOWNEGO masażu brzuszka)
Na nasze wizyty po porodzie narzekać nie mogę. Zawsze położna udziela nam pomocnych wskazówek, np. jak radzić sobie z koleczkami, które niestety dopadły nasze maleństwo. Każda wizyta powinna zakończyć się podpisaniem listy.
Czy położna jest z nami przy porodzie? Niektóre tak. Mają wtedy 'status' Beleghebamme. Taką położną możemy poprosić, aby towarzyszyła nam podczas porodu.
Jakiś dodatkowy bonus? Oczywiście! Niemiecka kasa chorych zapewnia tak zwaną Rückbildungsgymnastik. Jest to kurs pomagający kobietom po porodzie szybciej wrócić do formy. Wykonuje się na nim ćwiczenia poprawiające stan naszego brzuszka i miednicy. Taki kurs zalecany jest zazwyczaj 6 tygodni po porodzie. Należy się jednak zawsze upewnić u naszego ginekologa, czy nie mamy żadnych przeciwwskazań do uczęszczania na taki kurs. Jeśli nic nie stoi na przeszkodzie, śmiało możemy go poszukać w internecie. Nie musimy się umawiać nie wiadomo jak wcześniej na taką wizytę. Wystarczy, że zadzwonicie i zapytacie o wolne miejsca. Całość pokrywa nasza kasa chorych, czyli jest to zupełnie DARMOWE. Trzeba tylko pamiętać o zabraniu ze sobą karty ubezpieczeniowej. Nie znalazłam do tej pory tych kursów w języku polskim, ale jest klika w języku angielskim, dla tych, którzy mają niewielkie obawy co do języka niemieckiego a znają lepiej angielski - Fokus Leben oraz Hebammenpraxis Corry F.
Owocnych poszukiwań i spokojnego wieczoru !



0 komentarze:

Prześlij komentarz