środa, 11 lutego 2015

Wizyta Sozialarbeiterin

 


Nie jest tak, że po porodzie w Niemczech nikt do nas nie zagląda, pomijając oczywiście rodzinę, znajomych oraz naszą położną. Otóż...przychodzi moment, gdy z wizytą przychodzi pani z Gesundheitsamt-u, czyli urzędu ds. zdrowia. Po co taka wizyta? Na pewno, aby pomóc młodym (i nie tylko) rodzicom odnaleźć się w nowej roli.

2 miesiące po porodzie otrzymaliśmy zawiadomienie od urzędu z wyznaczonym terminem domowej wizyty. Dodatkowo list zawierał charakterystyczną, żółtą ulotkę opisującą podstawową działalność owego urzędu. Aby nie było żadnych wątpliwości, zamieszczam moje tłumaczenie ulotki:

Gesundheitsamt to zespół złożony z:
- lekarzy
- asystentów lekarzy
- fizjoterapeutów
- pracowników socjalnych
- pracowników administracji
Pracują także na stanowiskach doradczych.

Kto może się zwrócić do urzędu?
- dzieci i młodzież
- rodzice
- wychowawcy oraz nauczyciele
- wszystkich, którzy potrzebują porady

Godziny przyjęć interesantów (w zależności od urzędu); podane są godziny konsultacji lekarskich oraz socjalnych.

Praca w obszarze lekarskim i terapeutycznym obejmuje:
- badania dziecka w wieku przedszkolnym
- badania dzieci chodzących do żłobków - ogólny stan zdrowia ('Kita')
- badania młodzieży
- szczepionki
- diagnozę rozwoju dziecka
- fizjoterapię oraz opiekę logopedy

Praca w obszarze administracyjnym obejmuje:
- wizytę domową po narodzinach dziecka
- towarzyszenie w krytycznej sytuacji życiowej
- ogólna pomoc doradczą

W jaki sposób odbywa się wizyta?
U nas wizyta potrwała jakieś 15minut. Pani oczywiście pogratulowała na wstępie i zapytała się czy sobie radzimy. Później wyciągnęła stos ulotek informacyjnych i każdą z nich opisywała, mówiąc 'co jest co'. Były tam między innymi informacje o przedszkolach w okolicy, o płatnościach, zapisach itp. .Wszystko dotyczyło rejonu, w którym mieszkamy. Następnie pytała, czy wypełniliśmy potrzebne wnioski o 'Kindergeld' i 'Elterngeld' i czy nie mamy żadnych pytań lub wątpliwości. Spotkanie szybkie i konkretne. Wiele z Was się go obawia, ale wierzcie, że nie ma czego .

2 komentarze:

  1. Orientujesz się może jak wygląda sprawa z Sprachkurs-em dla matek? Słyszałam, że już jak maleństwo podrośnie można starać się o miejsce na takim kursie w trakcie, gdy dziecko przebywa na kilka godzin w żłobku/przedszkolu. Czy jest to jakoś dofinansowane, gdzie się zgłosić...? Jeśli coś wiesz, dzięki za radę, pozdrawiam z Bawarii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze to się tym nie interesowałam, ale być może dzięki Twojemu pytaniu będę miała temat na kolejnego posta :)

      Usuń