wtorek, 8 grudnia 2015

Przeziębienie po niemiecku - nasze sposoby



Hu hu ha ! Co prawda jeszcze zimy jako takiej nie ma, ale pogoda jest zdradliwa. Świeci słońce i w zimowej kurtce człowiek się topi. Po czym rozpina ją w celu złapania ciut świeższej aury no i bach! Powieje zawieje niewiadomo skąd i jesteśmy gotowi. Znacie to? My jak my, ale co z małymi szkrabami, kiedy nie wiadomo jak je najlepiej ubrać, żeby nie przegrzać a zarazem żeby nie zmarzło...

Co kilka tygodni borykamy się z katarem. Jak nie ja, to moja córa. No cóż...Takie małe błędne koło, ale da się przeżyć. Gorzej, jeśli bakterie pójdą dalej i zrodzi się coś gorszego, np. zapalenie ucha, co niestety przechodziliśmy. Ale póki co, narazie z katarem dajemy radę. Sposobów mamy kilka, z którymi się podzielę.





KROPLE DO NOSA OTRIVEN

Te krople możemy zakraplać już od 3 miesiąca. Stosujemy je 3x dziennie, po jednej kropli do każdej dziurki. Zazwyczaj po 4 dniach katar się znacznie osłabia.





NEBULIZACJA

Również 3x dziennie. Nebulizujemy się solą fizjologiczną (NaCl), którą możemy dostać w każdej aptece w formie ampułek po 5ml. Sam nebulizator można kupić za małe pieniądze np. na ebayu. Warto mieć takie urządzenie w domu, bo przydaje się nie tylko dzieciom, ale także nam - rodzicom :) Tutaj podaję link z przykładowymi nebulizatorami <<<KLIK>>>


INHALACJE NA GORĄCO



Czasami stosowaliśmy dość stare metody na udrożnienie nosa, jakim są inhalacje na gorąco. Natrafiłam zupełnie przypadkowo na fajny inhalator (Inhalator), który nie wymaga użycia prądu. Posiada w środku pojemniczek na gorącą wodę, gdzie wkrapiamy lek lub zioła do inhalacji. Nie nagrzewa się także nie możemy się nim poparzyć. Natomiast mimo wszystko przy dzieciątkach, trzeba wszystko asekurować i nie pozostawiać dzieci samych z inhalatorem. Dostępny w aptekach.


KROPLE DO INHALACJI BABIX

Te krople poleciła mi Pani w aptece. Są genialne w przypadku mocno zatkanego noska dzieca. Wystarczy skropić dwiema kropelkami (po obydwu stronach) ubranko lub pościel, a zapach eukaliptusa pozwoli maluchowi swobodnie oddychać co jest jednoznaczne z mniejszą częstotliwością wybudzania się ze snu. 




SYROP Z CEBULI

Pomaga nie tylko na kaszel. Jest ogólnie bardzo dobrym antybiotykiem w przypadku przeziębienia, a przede wszystkim jest w 100% naturalny! Wystarczy nam jedna cebula, którą kroimy w plastry. Następnie każdy z nich wkładamy do słoika zasypując cukrem lub miodem (po kolei). Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce, aby cebula puściła sok. Taki syropek podaję córce po łyżeczce 3x dziennie ale nie na wieczór, aby uniknąć bólu brzuszka.


SYROP Z BURAKA


Jeśli ktoś nie lubi cebuli, to burak będzie w sam raz. Idealny na przeziębienie i wzmocnienie odpornośc, a także wspomaga leczenie kaszlu. Przygotowanie syropu jest banalne. My robimy go według babcinego sposobu, ale w internecie jest mnóstwo innych. Po prostu odkrajamy górę buraka, nie za dużo, tak abyśmy mogli wydrążyć w nim otwór o średnicy ok. 2cm, na głębokość tak aby nie przebić spodu buraka. Do otworu wsypujemy 1-2 łyżki curku lub 1 łyżkę miodu. Tak przygotowanego buraka odstawiamy w ciepłe miejsce, aby puścił sok. Pić 2-3x dziennie. Burak przestanie oddawać sok po około 2 dniach, także na kolejne należy zrobić nowy.




PŁUKANIE NOSA / ZATOK

Ten sposób zaczęliśmy praktykować niedawno, ponieważ jest on dozwolony dla dzieci od 3 roku życia. Kiedy nic już nie pomagało na zapchany nosek naszej córki, a katar wędrował sobie już do zatok, skąd spływał do gardła budząc naszą kruszynę męczącym kaszlem w nocy, pokusiłam się o kupno "prysznica do noska"(Nasendusche). Dość fikuśne urządzonko, ale bardzo łatwe w użyciu. Słyszałam kiedyś o płukaniu zatok, ale byłam zdecydowaną tego przeciwniczką, ponieważ wydawało mi się to bardzo dziwne i wręcz drastyczne. ALE...Nie taki diabeł straszny. Okazało się, że było to absolutne wybawienie. Córka się tego nie bała i była mega dzielna. Do "prysznica" należy kupić specjalny roztwór z soli (wszystko dla dzieci) i stosować według instrukcji. REWELACJA! Kataru się pozbyliśmy i można normalnie funkcjonować.





ASPIRATOR DO NOSA

Wiem wiem. Ja też uważam, że jest to najdziwniejsze urządzenie świata, ale wierzcie mi, że pomaga bardziej niż gruszka. Nasz jest z Canpol baby i sprawuje się świetnie. W Niemczech możecie go szukać pod nazwą "Baby Nase Clear". Nosek jest dokładnie wyczyszczony, a mała przyzwyczaiła się już do tego rodzaju zabiegu. Czasami nawet sama go przynosi, kiedy ciężko się jej oddycha.






Dodatkowo gdy córka śpi, wieszam na łóżeczku i na kaloryferze wilgotne pieluchy tetrowe. Nawilżam w ten sposób powietrze, które jest dość suche w sezonie grzewczym. Picie wody w dużych ilościach jest również ważne przy przeziębieniu. Inne specyfiki, których nie próbowaliśmy, ale są dostępne w Niemczech, zamieszczam poniżej. 


OSANIT 
/kuleczki homeopatyczne na katar oraz kaszel (dla niemowląt i małych dzieci) /



SIMILASAN 
/globulki homeopatyczne na katar/


NASIVIN FÜR BABYS 
/krople na katar (dla niemowląt od 1 tygodnia życia)/






BABY LUUF
/balsam na bazie olejku eterycznego stosowany na katar, kaszel lub nieżyt gardła; smarujemy nim plecki i klatkę piersiową maleństwa dzięki czemu ułatwia oddychanie (dla niemowląt od 6 miesiąca i dzieci do 2 lat)/


TRANSPULMIN
/maść na plecki i klatkę piersiową malucha, która łagodzi kaszel i oczyszcza drogi oddechowe
(dla niemowląt od 3 miesiąca i małych dzieci)/


LIBEROL
/maść na plecki i klatkę piersiową malucha, łagodząca kaszel, katar i nieżyt gardła (dla niemowląt i dzieci do 4 lat)/








1 komentarz:

  1. Na szczęście jeszcze nie mamy problemów z infekcjami u Martyny, ale dzięki za ten wpis. oby się nie przydał.
    Ja sama korzystam z tego gorącego inhalatora i Nasivin'a. pomaga. :)
    Dzięki i pozdrwiam z Lorsch (Hesja)

    OdpowiedzUsuń