ptysie z malinową pianką

Smak dzieciństwa? Proszę bardzo! Zobaczyłam ten przepis u Doroty na blogu i od razu zabrałam się do roboty. Ptysie były moim ulubionym deserem, gdy byłam mała. Pyszne i obrzydliwie słodkie. Do tego lepiąca się pianka, która zawsze zostawała nie tylko na buzi, ale także na dłoniach <3. Te, które zrobiłam, nie są z typową białą bezą - jest malinowa, co dodaje smacznego akcentu. U Doroty jest porzeczkowa.

Składniki:

CIASTO
☞ 250ml wody
☞ 125g masła
☞ 1 szklanka mąki pszennej
☞ 4 jajka
 
MALINOWA PIANKA
☞ 200g mrożonych malin + 20g cukru
☞ 4 białka w temperaturze pokojowej
☞ 280g drobnego cukru (podzielić na 240g i 40g)

W rondelku bądź innym garnuszku zagotować wodę z masłem. Na gotującą się wodę wysypać mąkę energicznie przy tym mieszając. Ciasto jest praktycznie od razu gotowe - gdy odchodzi od ścianek garnuszka i ma szklisty wygląd. Odstawić do wystudzenia.

Gdy wystygnie, zmiksować go z jajkami, jedno po drugim, aż do uzyskania gładkiej masy. Przełożyć ją do worka cukierniczego lub szprycy z ozdobną końcówką i na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, wyciskać okrągłe porcje ciasta. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i piec przez 20-30minut. Gdy się upieką i wystygną, przekroić na pół.


Maliny umieścić w garnuszku razem z cukrem, wymieszać i zagotować. Przetrzeć przez sito, aby uzyskać sok - powinno być do ok. 100ml.

Następnie w misie od miksera umieścić białka i postawić obok przygotowany cukier (40g). 

W kolejnym garnuszku umieścić sok z malin i cukier (240g) oraz wszystko wymieszać. Następnie zagotować na średnim ogniu, ale absolutnie NIE MIESZAĆ! W przepisie syrop powinien osiągnąć temperaturę 118stopni (zmierzyć za pomocą termometru cukierniczego). Ale zapewne większość z nas (tak jak i ja) takowego w domu nie posiada. Śledząc podpowiedzi Doroty, temperatura 118stopni syropu jest wtedy gdy ma on konsystencję ciągnącej się nitki, spadającej z łyżeczki.

W między czasie, gdy syrop się gotuje, zacząć ubijać białka na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać, łyżeczka po łyżeczce, wcześniej odstawiony cukier (40g), cały czas miksując. Gdy nasz syrop jest już gotowy, szybko zestawić z palnika, mikser ustawić na najwyższe obroty i cieniutką strużką wlewać do naszych białek (nie przerywając miksowania). Po tym należy ubijać jeszcze przez 5-8minut (pianka ma być bardzo sztywna i lekko lśniąca). Pozostawić do wystudzenia.

Do rękawa cukierniczego lub szprycy z ozdobną końcówką, nałożyć piankę i wyciskać na nasze upieczone ciasteczka - na jedną część, a drugą przykryć. Posypać cukrem pudrem i można się cieszyć jak dziecko!





0 komentarze:

Prześlij komentarz